agaa blog

Twój nowy blog

tralalalalilalila…

nigdy tego nie usuną

O_o

1 komentarz

uhuhu ;]

;D

.

16 komentarzy

Może usunięcie całego htmla zmusi mnie bym kiedyś tu coś zrobiła.

Ale w sumie – po co?

Kurde no, kto by pomyslal, ze Ag napisze nowa notke w przeciagu poltora miesiaca :} nie to, zeby blog sie odradzal, pff :P

No i to na tyle. xD Pozdro dla wszystkich zajefajnych ziomow :D:D:D

Notka napisana tylko dlatego, żeby mi bloga nie usunęli xP
a więc oklepane „szczęśliwego nowego roku”, jeśli ktoś tu jeszcze wchodzi ;)

Ojej. nie mam zamiaru tu jak na razie pisać. jakie to straszne, prawda? ;)
ale w każdym razie są wakacje i może kiedyś coś napiszę.. ten blog jest dla mnie jak na razie tylko dodatkowym ciężarem. a szablon mam gdzieś. zrobiłabym, ale jestem leń.
pozdrawiam wszystkich którym jeszcze chce się tu wchodzić :P no i to na tyle :D notka po ponad 3miesięcznej nieobecności.

Od czasu nadejścia Wiosny zaszły zmiany w moim życiu :) wraz z topnieniem śniegu, wraz z zielenieniem się liści i pierwszym cieplejszym słońcem odeszły moje długie dosyć doły i smuty :P. świat ukazał nam się w całej swej wspaniałości. bez białego okrycia..
zaczęło być tak jak w zeszłym roku i parę lat temu na wiosnę. czyli WSPANIALE. znów rozpoczęły się te przyjemne, godzinne spacery w miłym towarzystwie, w lekkich kurtkach.. odkrywanie nowych miejsc zupełnie niedaleko i podążanie starymi ścieżkami..
wraz z odejściem zimy nie tylko stopniał śnieg na zewnątrz – lecz także wewnątrz mnie:) spojrzałam na życie z zupełnie nowej perspektywy. iii.. jest naprawdę pięknie.. nareszcie =D tak długo czekałam na czas, w którym wreszcie będę mogła optymistycznie podejść do życia.. :*

Walentynki. zauważyłam, że niby komercha etc, a większość daje się na to nabrać i niecierpliwie wyczekuje. jeśli oczywiście ma CZEGO wyczekiwać.
ale nie ma sensu narzekać. na szczescie walentynki są tylko raz do roku i warto przeżyc ten dzień bez doła. nie jest mi potrzebny pierwszy lepszy chłopak. w sumie to cieszę się nawet, że spędzam je samotnie.
i to chyba wszystko co mam do powiedzenia na ten temat :)

* * *

jeśli kogoś to obchodzi, to poza tym:
od trzech miesięcy u mnie bez zmian (i kto tu jest egoistką i cały czas gada o sobie?). no może poza pewnymi detalami. tak więc:
żyję nadzieją. i marzeniami..

w sumie to ja nie wiem co się ze mną dzieje. chciałabym by ktoś mi odpowiedział na to pytanie, ale nawet ja nie potrafie sobie na nie odpowiedziec. No dobra, potrafię. i CO? Nic mi to nie daje.
zmieniłam się. czy normalne jest parogodzinne wgapianie w niebo? :( niektórzy mówią, że to po prostu wrażliwość i docenienie piękna. mhmm. jasne. niestety wydaje mi się, że to coś innego. COŚ, co właśnie objawia się w ten sposób. i nie są to żadne doły ani nic. przeciwnie, ostatnio zdarzają się coraz rzadziej. to taki stan, który pozwala mi cieszyć się pięknem wszystkiego:) i wywoływać cisnący się na usta uśmiech. Nawet jeżeli w głębi duszy jest taki kawałek, który smuci się non stop. z drugiej strony ten kawałek jest całym moim życiem..

Chyba każdy domyśla się o jakim stanie mówię..:]


  • RSS